Trend wzrostowy trwa

Ostatnio rynki akcji (oraz surowców) przeżywają okres odrodzenia, a złoto odjeżdża na boczne tory. Impuls wzrostowy wywodzący się z przegranej Trumpa oraz zapowiedzi rychłych szczepień ma swoje „afterparty”, któremu powinien sprzyjać przełom roku, choć takie efekty kalendarzowe lepiej traktować z przymrużeniem oka. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek stanął przed obliczem oporu. Dynamika zwyżek nieco siadła, choć lokalny trend wzrostowy trwa. Można się obawiać ugrzęźnięcia w rejonie 1750-1850pkt, a następnie nowych spadków. Jednak, póki co, wzrosty na rynkach trwają i jest realna szansa na pokonanie oporu i dobicie do 2100pkt. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja po rozpoczęciu drążenia w kolejnych warstwach mułu, nieco się cofnęła, choć trend pozostaje niewzruszony. Słaba ta korekta, co nie wróży za dobrze. Najwyraźniej wg. dużych (zagranicznych) inwestorów nie jesteśmy rynkiem okazji inwestycyjnych z po-covidowym odbiciem na horyzoncie.

mWig40

Indeks średnich spółek rozprawił się z bieżącym oporem, co powinno otwierać drogę do bardziej dynamicznych zwyżek. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja niestety umoczyła się nieco, schodząc poniżej bieżącej linii trendu wzrostowego, choć sama sekwencja dołków pozostaje wzrostowa. Przy okazji uwidocznił się opór (pozioma czerwona kreska). Dopiero pokonanie tegoż oporu da sygnał kontynuacji umacniania się tej relacji. Niestety relacja ta zaczęła „kuleć” w krytycznym momencie, czym można być zniesmaczonym.

sWig80

Indeks małych spółek, podobnie jak dużych, zaczyna „podwijać ogon” pod oporem, ale lokalny trend pozostaje w mocy. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja kontynuuje okopywanie się wokół starego oporu.

Podsumowując: wzrosty trwają nadal, choć występują pierwsze przymiarki do kluczenia.

Impuls wzrostowy w mocy

Indeksy, po silnym wybiciu z nizin, wdrapują się na płaskowyż, skąd pozostanie patrzeć w chmury. Impet nieco osłabł, ale parcie wzwyż pozostaje widoczne. Rozpalmy ognisko i tańczmy wokół niego…w maseczkach, trzymając dystans 100 metrów. Z tym wirusem dalej nie ma poprawy. Ciekawe, czy szczepionki (Pfizer/Moderna) okażą się skuteczne, bo nie widzi mi się dalej łazić w masce. Poza tym exterminacja norek w Dani może jest już spóźniona i kwestią czasu jest nowa pandemia, przy bezradności wprowadzanych teraz szczepionek. Nie wiadomo, czy z tym covidem jest już tak naprawdę pozamiatane, czy też obecny stan to tylko preludium do zarazy i prawdziwego lockdown’u za kilka miesięcy. Jednak nie ma co panikować, bo równie dobrze może nadejść zupełnie inna katastrofa. Pozostaje robić swoje. Covid covidem, a kto nie zarobi ten trąba. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek mknie ku poziomom z sierpnia. Jakby się troszkę klinował, choć może się napina do kolejnego wyskoku w okolice 2100pkt. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja to oczywiście obraz tragedii. Jednak ostatnio lekko podskoczyła, ponad ostatni opór/dołeczek. Jest to kwestia o charakterze mikroskopijnym, ale daje nadzieje na poprawę z miejsca, w którym powyższa relacja wydrążyła o jedną tonę mułu za dużo.

mWig40

Indeks średnich spółek też machnął wajchę i wręcz jakby odbija już od nadgryzionego szczytu z sierpnia. Moc jest nadal ze średniakami, bo te mini korekciki ostatnio mają się nijak do wzrostowej dzidy i jest szansa, że po krótkim przystanku nadejdą kolejne wzrosty. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja poważnie obniżyła loty. Jednak wpisuje się to w trend wzrostowy, gdzie teraz wypadałby dołek. Czas na odbicie, natomiast przełamanie trendu będzie rozczarowujące i niemiłe, wręcz zasmucające.

sWig80

Indeks małych spółek także prze do góry jak czołg. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja nadal kisi się wokół starego oporu.

Podsumowując: całkowita zmiana sytuacji, wraca nadzieja i jest dobrze.

Przełom czy tylko wyłom ?

Indeksy po (praktycznie) wygranej Bidena i ogłoszeniu szczepionki wystrzeliły. Może nie w kosmos, ale na tyle solidnie by zanegować dotychczasowe sygnały sprzedaży. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek wynurzył się z czeluści pokonując ostatnie opory z marszu. Mamy silny impuls i szansę na kontynuację wzrostów, jednak z szerszej perspektywy to tylko trend boczny, ale dobre i to. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Na powyższej relacji mamy też małą korektę, jednak trudno mówić tu o przełomie. Wręcz przeciwnie, trend spadkowy ma się bardzo dobrze i najwyższy czas na pogłębienie słabości naszego rynku. Jeśli będzie inaczej, to będzie wskazówka, że…kto wie….może nadchodzą lepsze czasy, ale i tak byłaby to bardzo wstępna przesłanka. Póki co „Titanic” tonie dalej.

mWig40

Indeks średnich spółek także z impetem wrócił do świata żywych. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja mimo ostatniego osłabienia, pozostaje w (już) trendzie wzrostowym.

W poprzednim wpisie pisałem o możliwości stworzenia experymentalnego portfela siły względnej long: S&P500 i mWig40, short: Wig20. A wszystko poprzez ETF’y. Niestety słabym punktem takiego tworu byłby ETF short dla Wig20. Jego performance względem odwrotności indeksu Wig20 wykazuje poważne niedomaganie (8% /rok), zwłaszcza przy dużej zmienności (marzec). Pozostają kontrakty z ich specyfiką, co może nie być dla każdego wygodne.

sWig80

Indeks małych spółek także zrobił to co reszta i jest w nowym impulsie wzrostowym. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja dalej kisi się wokół starego oporu.

Podsumowując: przełomu nie ma, ale nadzieja powraca.

Wzięło się w garść

Miniony tydzień przyniósł silne wzrosty pod wygraną Bidena, co wcześniej było postrzegane jako powód do spadków i ogólnej katastrofy. „Umarł król, niech żyje król” i tyle. Nowy prezydent jest spokojny, nie strzela mu nic nagle do głowy, może da żyć Chinom, weźmie się za inwestycje za pomocą nowego stimulusa, jakiego jeszcze świat nie widział, niczym u nas kiedyś towarzysz Gierek, a to oznacza kupę kasy do rozdania. Czyli dolar w dół, akcje, surowce w kosmos. Tyle, że jest jeszcze ten nieszczęsny covid i choć mam wrażenie, że ten motyw się już znudził, to jednak szpitale mają problem, a problemy dotkniętych branż będą przenosić się na całą gospodarkę. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek wyskoczył jak nagi z pokrzyw. Impuls wygląda ładnie, przydałaby się zaporowa korekta i dalsze wybicie do góry. Póki co, niestety to tylko euforyczna korekta w trendzie spadkowym. Czasem trudno odróżnić wysoką falę szumu od fali (nowego) trendu, a wszystko ładnie widać dopiero po czasie. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja to normalnie „ostoja”. Jeśli ktoś zrobił short’a na Wig20 przy long na S&P500 i przeżył marzec, to sobie może kontynuować taką nudną strategię, patrząc na resztę, jak na skaczące małpy w zoo.

mWig40

Indeks średnich spółek też zrobił dzidę przebijając opór, czym przewyższa indeks dużych spółek. Niestety niewiele to daje, trend pozostaje spadkowy. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja, pomimo bieżącego spadku utrzymuje (swingowy) trend wzrostowy. Warto sobie przypomnieć o istnieniu ETF’u na ten index, co wraz z wersją short na Wig20, daje możliwość odtworzenia powyższej relacji.

Wraz z poprzednią relacją można by rozważyć (experymentalny) portfelik, gdzie stona long byłaby podzielona po połowie na SP500 i mWig40, a stronę short stanowiłby Wig20. Wszystko poprzez łatwo dostępne ETF’y. Jest jeszcze ryzyko walutowe dla SP500, ale generalnie ujemna korelacja z dolarem dodała by jeszcze smaczku dla takiego portfelika, a i zabezpieczenie kontraktami jest tanie i łatwo u nas wykonalne.

sWig80

Indeks małych spółek także „zreflektował się”. I także trend dalej pozostaje spadkowy. Obecny poziom i czas ma wręcz charakter węzłowy i wejście na 14000pkt. może dać nowe nadzieje. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja kisi się wokół oporu.

Podsumowując: jest odbicie i nowa nadzieja, jednak trendy nadal pozostają spadkowe.

Posypało się

Indeksy po okresie mdłych spadków ożywiły się za sprawą wirusa i wyborów w USA. Może to być jedynie fala wtórna, na co liczą optymiści czający się już na tanie zakupy, ale nie jest wykluczone, że poprzednia fala zachorowań to był tylko prolog. Obecnie liczba zachorowań jest większa niż poprzednia i powinna być dotkliwsza dla systemu ochrony zdrowia, a „kula śnieżna” ciągle się powiększa, czyli prawdziwe lockdown’y dopiero przed nami. Fikcyjny bufor gównopracy dający gównodobrobyt podsycany dodrukiem się zużyje i możemy mieć problem. Ani lekarza, ani ekipy remontowej, ani elektryka do naprawy instalacji…..itd. Zdalnie takich spraw się nie zrobi, a wszyscy mogą siedzieć na kwarantannie lub w szpitalach. W takich warunkach sprawa wyborów w USA to jakieś zawracanie dupy, niczym u nas problem skrobanek. Czysta walka polityczna, a i tak ostatecznie liczy się tylko kasa (i jej siła nabywcza). Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Na indeksie dużych spółek mamy trend spadkowy, a poprzedni dołek, tzn dół jest o (z)rzut kamieniem. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja jest już nudna. Ileż można ryć w tym mule. I co jest niżej ? Może jakieś skarby ?

mWig40

Indeks średnich spółek też się pogrążył. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja mimo ostatniego spadku, nadal utrzymuje lokalny trend wzrostowy. Sytuacja się tu jednak nieco klinuje, co nie wygląda za dobrze.

sWig80

Indeks małych spółek wszedł już z obiema nogami i dupą z tyłu w trend spadkowy, rozpoczynając nową bessę. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja mierzwi się wokół oporu i nadal pozostaje całkiem mocna. Szkoda, że to tylko relacja.

Podsumowując: nie jest dobrze, a powinno być jeszcze gorzej.

Nudy

Nie za wiele się ostatnio dzieje na naszym parkiecie. Generalnie mamy lekki trend spadkowy, ale z widoczną inercją, jakby w oczekiwaniu na impuls. Może nim być ewentualny lockdown lub wynik wyborów za wielką wodą, choć są to raczej ewentualne motywy do rozegrania, niż powody do jakieś fundamentalnej zmiany. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Na indeksie dużych spółek mamy trend spadkowy z widocznym oporem na 1665pkt. Obecnie indeks się kisi lekko poniżej tego oporu i na chwilę obecną należy zakładać dalszy spadek. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja nie pozostawia złudzeń. Nasz rynek to marność nad marnościami.

mWig40

Indeks średnich spółek trzyma się ciągle całkiem nieźle, jednak mimo iż nie zszedł poniżej wsparcia, to zaczynają przeważać tendencje spadkowe. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja walczy obecnie o utrzymanie nowego trendu wzrostowego, jednak pojawiające się zaburzenia na oporze schładzają takie zapędy.

sWig80

Indeks małych spółek systematyczne schodzi niżej. Bez nagłych tąpnięć i zrywów, ale jednak w dół. Jest blisko oporu, co może dawać nadzieje na wykaraskanie się z obecnego spadku, ale póki co, należy zakładać powolne rozpoczynanie bessy. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja jest wysoko przy oporze, jednak impuls już zanika na rzecz marazmu.

Podsumowując: rynek powoli zapada w sen zimowy, ale na biegunie południowym. „Kapitan Allegro” podtrzymuje jeszcze obecny stan wegetatywny, ale na ile starczy mu sił…..?…..zobaczymy.

Spadki bez paniki

Debiut Allegro za nami. Czas na codzienną rzeczywistość. Mimo dużej dynamiki zachorowań mamy dość umiarkowane spadki, co wynika z doświadczenia z poprzedniej fali zachorowań i z dobrej sytuacji na głównych zagranicznych parkietach. Już mamy konkretną wiedzę o zarazie, która nie jest w stanie zdziesiątkować całej populacji, tylko raczej osoby starsze i schorowane. Ubytki z realnej gospodarki są zasypywane dodrukiem fikcji, która jak widać działa. Zresztą znaczna część gospodarki też ma raczej fikcyjny charakter i wystarczy ją zamienić jakimś pretekstem do wypłaty i krążenia gotówki. W sumie jest szansa na całkowite „obejście” tzw. gównopracy i wprowadzenie bocznymi drzwiami dochodu gwarantowanego, bez żadnej niby-pracy dającej niby-dobrobyt. Może więc wcale nie jest tak, że giełdy oderwały się od rzeczywistości, tylko po prostu nie reagują na jej część „urojoną”. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek rozprawił się ze wsparciem, choć w piątek coś odrobił. Nie mamy jakiegoś załamania, ale trend jest już spadkowy. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja obnaża słabość naszego rynku, a jest coraz gorzej.

mWig40

Indeks średnich spółek ciągle trzyma się całkiem dobrze, między lokalnym wsparciem a oporem. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja poczyna sobie całkiem zuchwale, wybijając poprzedni szczyt w ramach kolejnej fali wzrostów.

sWig80

Indeks małych spółek męczył się przy wsparciu, aż go w końcu pokonał, otwierając sobie drogę do nowej przygody z bessą. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja niestety traci swój impet i wręcz opada od poziomu oporu, co wraz z wykresem samego indeksu maluszków wskazuje, że ich czas już minął i będzie tylko gorzej.

Podsumowując: spółki duże i małe weszły na drogę bessy, jedynie średnie spółki wykazują oznaki odporności.

Starcie gigantów

Rozpoczęte spadki zostały ostatnio odłożone na bok w oczekiwaniu na debiut Allegro. Była przedtem próba wyrwania się w górę, ale spełzła na niczym i spadki powinny być kontynuowane. Indeksy jednak zawisły w próżni w oczekiwaniu na ów monstrualny debiut niczym na „wejście smoka”, które może wiele namieszać. Tymczasem wyłoniło się kolejne monstrum, tj. Covid-Druga-Fala, która niczym tsunami może zmieść wiele (innych) biznesów w czeluść bez perspektyw. Wynik starcia gigantów w krótkim terminie może być korzystny, jednak później, kiedy ten kto chce akcje debiutanta nabędzie, będzie raczej gorzej. Najbliższe pół roku może być bardzo złe, a dotychczasowe spadki mogą okazać się tylko preludium do prawdziwej bessy. Konfrontacja stanu naszej służby zdrowia z (wysoce prawdopodobną) mega falą zachorowań (plus normalna grypa) mnie normalnie przeraża. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek pełza gdzieś między wsparciem i oporem. Wypada poczekać na wyjście z tego zakresu. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Na powyższej relacji właśnie jesteśmy świadkami urwania dupy, czyli kolejnego etapu drążenia w nieprzebytych pokładach mułu.

mWig40

Indeks średniaków coraz bardziej oddala się od „braci większych” in plus. Nie robi to jakieś totalnej różnicy, ale jest ona już zauważalna. Indeks wspiął się niczym koza na pochyłą gałąź (pokonaną linię trendu), pozostawiając otwartą drogę do dalszych wzrostów. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja systematycznie pnie się w górę, tworząc lokalny trend wzrostowy aspirujący do wyrwania relacji z trendu bocznego i ustanowienia kolejnego wyższego szczytu.

sWig80

Indeks małych spółek czai się do zrobienia nura niczym skoczek z trampoliny. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja nieco odpuszcza walkę na oporze, choć pozostaje całkiem mocna.

Podsumowując: czas na Allegro, później na szarą rzeczywistość.

Odbicie

Zeszły tydzień przyniósł jednak korektę spadku na indeksach i to trochę większą niż „ząbek”. Mimo to, owe „podbicia” nadal wpisują się w obrany trend spadkowy. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek tylko odbił do przełamanego wcześniej wsparcia. Póki co, to za mało by liczyć na zakończenie spadków. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja stąpa po cienkim lodzie.

mWig40

Indeks średnich spółek powiela ruchy z indeksu spółek dużych, choć lekko ” z ukosa”, co wynika z nieco lepszego zachowania się średniaków. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja kontynuuje wspinaczkę, choć odbywa się to ciągle w ramach trendu bocznego.

sWig80

Indeks małych spółek również nieco odbił, jednak ciągle trwa „obniżanie lotów”, co wygląda na preludium do zwały. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja utkwiła przy oporze, choć pozostaje całkiem mocna.

Podsumowując: są jakieś oznaki życia, jednak procesy destrukcji trwają.

Spadki coraz wyraźniejsze

Niestety, poziomy wsparć na indeksach puściły, otwierając przestrzeń do głębszej przeceny. Oliwy do ognia może dodać debiut Allegro, gdzie wysoka wycena może być później zrewidowana, co po wejściu tej spółki do indeksu Wig20 może go nieźle zdołować. Przypomina mi to sytuację sprzed lat, kiedy to na giełdę wchodził Bank Śląski. Plusem jest tu jednak dalsze spychanie udziału właśnie sektora bankowego. Przy dalszych spadkach za oceanem oraz rozkręcającym się korona-problemie można snuć wizje dziewiątki z przodu na indeksie dużych spółek. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Na indeksie dużych spółek doszło do wyjścia dołem z konsolidacji-teraz-dystrybucji i indeks doszedł do kolejnego wsparcia, czyli poprzedniego lokalnego szczytu. Spadek jak dotąd przebiega w dość zwarty sposób, co tylko podkreśla jego determinację i oprócz jakiś korekcyjnych ząbków lepiej nie liczyć na wyraźne odbicie. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja bada dno, przymierzając się do kolejnego drążenia w mule. Przy ewentualnym zejściu na S&P500 do 2450pkt i dalszym osłabieniu tej relacji o 20% mamy nasz indeks ciut poniżej 1000pkt, co wcale nie wydaje się takie niewykonalne. Następnie w końcu i na S&P500 zagości bessa…. a u nas ? Nasz rynek za dużo czasu stracił.

mWig40

Indeks średnich spółek miewa lepsze lub gorsze chwile, jednak generalnie skacze jak orkiestra pod batutą Wig’u 20 zagra. Średnim spółkom bliżej do dużych niż małych. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja znajduje się w trendzie bocznym, choć nawet wykręca się na północ. Szkoda, że to tylko relacja.

sWig80

Na indeksie małych spółek trwa degradacja trendu wzrostowego/bocznego i indeks ten przymierza się niestety do rozpoczęcia spadków-bessy, a nie korekty, o czym świadczą: nadgryzione wsparcie, niemała formacja opadającego trójkąta (wyspa odwrotu), systemowa zmiana koloru kreski na czerwony. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja lawiruje wokół oporu.

Podsumowując: dobre czasy minęły, pora na „7 lat chudych”.