Jest względnie wysoko

Po ostatnich zwyżkach wielkość wzrostowego swingu jest całkiem spora, co może zachęcać do wyprzedaży, a przy okazji przetestowania siły stojącej za popytem. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek wygrzebał się z nizin, formując wzrostowe ramię po podwójnym dnie. Obecnie tylko lekko koryguje po wystrzale, jednak układ dużych swingów jest spadkowy, co wieszczy raczej upychanie akcji po względnie wysokich cenach. Przejście z marszu ponad 2420pkt. byłoby miłą niespodzianką, jednak wydaje mi się mało prawdopodobne. Uspokojenie wahań w zakresie 2200-2300pkt przez dwa miesiące, a następnie wzrost pod efekt stycznia wydaje się całkiem realnym scenariuszem. Póki co, lokalny rozwój sytuacji jest pozytywny, ale tak patrząc od początku roku, to dochodzimy właśnie do ściany, a właściwie sufitu. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Na powyższej relacji jest jak jest, choć obecnie powstała zbitka, z której może się coś pozytywnego wykluć.

mWig40

Indeks średnich spółek chodzi za dużymi. Nie ma jakiegoś swojego, pozytywnego i silnego napędu (kiedyś CDR, DINO), to i wygląda tak, a nie inaczej. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja jest spadkowa.

sWig80

Indeks małych spółek ostatnio wybronił się, choć nadal za dobrze to nie wygląda. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja dała znak życia, wybijając poprzedni szczyt, jednak teraz koryguje. Po ewentualnym utrzymaniu zdobytych poziomów, będzie szansa na dalsze umocnienie.

Podsumowując: mamy czas przebudzenia i regeneracji, oby nie było to łapane oddechu przed kolejnym zanurzeniem.

…i słabo zamiata

Kiedy po zbliżeniu się do ostatniego szczytu notowania tąpnęły, przypominając sobie o frankowym problemie, uznałem że trendzik wzrostowy właśnie został zakończony. Jednak reakcją na kolejnej sesji był równie silny wzrost, a później ów szczyt został pokonany. Obecnie mamy powtórkę z „zamiatania”, a sentyment na giełdach światowych uległ polepszeniu podczas naszej nieobecności. Jest więc szansa, że mimo takiej szarpaniny wzrost będzie kontynuowany. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek znajduje się w „pełzającej bessie”, natomiast bieżąco formuje się lokalny trend wzrostowy, który rozkręca się (mimo szarpanych korekt) w kierunku wyjścia z obecnego wielomiesięcznego marazmu. Należy liczyć się z tym, że skończy się to tak jak w czerwcu/lipcu, jednak na chwilę obecną mamy próbę wyrwania się z tego fatalnego układu. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa tragiczna relacja nadal trawi bieżącą zbitkę, która ma szansę stać się mini-wysepką odwrotu.

mWig40

Indeks średnich spółek wypełza gdzieś z czeluści. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja jest spadkowa.

sWig80

Indeks małych spółek kontynuuje powolny opad. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja po wybiciu poprzedniego szczytu doznaje zadyszki. Pierwsza próba wyłamania się z wieloletniej słabości jednak się powiodła.

Podsumowując: mimo bieżącej próby wyrwania się z marazmu (przez duże spółki), rynek dalej jest słaby.

….i pozamiatane

Ładnie sobie rosło, prawie do poprzedniego szczytu, jednak przyszedł czas na frankowe przebudzenie. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek zawrócił, bez pokonania poprzedniego szczytu. Można jednak liczyć na ruch boczny między 2100-2220pkt, a w sumie to tragedii nie ma, choć takie „opadanie wieloryba na dno” jest męczące. Jeśli jednak ktoś wytrzymał na tym rynku do tej pory, to i wytrzyma kolejne 10 lat. Poza tym cały Wig20 ( poprzez ETF ) może (powinien) stanowić tylko część portfela, jako mała kula u nogi. Krótkoterminowo można próbować „swingować”, a długoterminowo można poczekać, aż indeks pokona 2420pkt. i zająć się innymi rynkami (np. miedzi, palladu). Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja to oczywiście tragedia. Widziałem szansę na krótkoterminowe wypełznięcie górą z formującej się zbitki (wysepki). No i sytuacja ta się przeciąga.

mWig40

Indeks średnich spółek doszedł do oporu, później go pokonał, a obecnie do niego zawrócił, robiąc taki drift wokół czerwonej kreseczki. W szerszym ujęciu nic z tego nie wynika, są sesje i coś się dzieje bo dziać  musi, jednak to takie schodzenie po zalesionym zboczu, szukając chyba  grzybów. Poniżej relacja grzybiarzy do opadającego wieloryba, czyli mWig40/Wig20.

Powyższa relacja powróciła do trendu spadkowego. Grzybiarze połknięci przez opadającego wieloryba opadają jeszcze szybciej, co może stanowić podwaliny pod nową teorię kwantową.

sWig80

Indeks małych spółek też systematycznie opada. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja zdołała pokonać poprzedni szczyt, jednak obecnie zawróciła, jakby para zaczynała już uchodzić. Kamyczek w gródku już jest, jednak o odwróceniu makabrycznego trendu nie ma mowy.

Podsumowując: jest lipa.

Wzrostowa korekta

Obecnie trwa wzrostowa korekta, a spadkowa lawa jakby zastyga. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek korekci spadki, przybierając formę trójkąta. Generalnie, dopiero opuszczenie zakresu 2050-2220pkt. ujawni silniejszą stronę w przeciąganiu liny. Póki co, trwa bessa, choć nie taka typu wodospad, tylko raczej pełzająca. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja to oczywiście jeden wielki transparent z napisem „Omijać z daleka”, jednak ostatnio powstała charakterystyczna zbitka sugerująca odbicie, czyli wzrostową korektę. Na razie jednak, relacja tkwi tam nadal i jakoś nie kwapi się do wybicia górą.

mWig40

Na razie średnie spółki weszły w pole kukurydzy, mogą wejść w las, a wokół bagna. Trzeba trochę poczekać na powrót do świata żywych. Poniżej relacja naszych rodzimych zombi, czyli mWig40/Wig20.

Na powyższej relacji dno zostało przełamane, jest jeszcze metr mułu.

sWig80

Indeks małych spółek zapada w sen zimowy, lekko się osuwając. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja naruszyła opór i trzyma się dobrze. Szkoda tylko, że obie ekipy takie kiepskie.

Podsumowując: jest słabo, a najlepszym polskim indeksem jest ….. DAX 🙂

Niezła dzida

W piątek Wig20 całkiem nieźle wystrzelił. I tak niewiele to zmienia, ale od czegoś trzeba zacząć i oby nie od nadziania się na taką dzidę. Poniżej klasyczne kreski.

Wig20

Rozszerzyły się wahania na tym indeksie, jednak nawet bieżąca sekwencja lokalnych górek i dołków jest spadkowa. Przydałby się jakiś przysiad, uspokojenie i rozkręcanie w jakimś kierunku, np. wzrostowym pod 2220pkt. Jednak póki co, mamy trend spadkowy z jakimś „buntem lykanów”. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja kultywuje oczywiście swą wieloletnią spadkową tradycję, jednak ostatnio utworzyła takie coś, co sugeruje możliwość obdicia. Może to tylko omamy, ale owe cosie występowały już wcześniej, co zaznaczyłem „spodko-kreskami” i następował po nich (przejściowy) wzrost. Chu nołs ?

mWig40

Indeks średnich spółek wszedł w pole kukurydzy. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja przedziera się przez dno i metr mułu.

sWig80

Indeks małych spółek zdaje się już zauważył swoje pole kukurydzy. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja zachowuje się całkiem mocno i jest na drodze do odzyskania dawnej mocy, choć to dość  odległa perspektywa, a i rywal kiepski.

 

Podsumowując: mamy wzrost na dużych spółkach, który ciągle niewiele zmienia.

I po zamieszaniu

Miniony tydzień został zdominowany przez wyrok TSUE i jego wpływ na sektor bankowy. Teraz kiedy wyrok jest znany, trwa jego interpretacja i pojawiają się różne wątpliwości. Generalnie wpływ na banki  będzie negatywny, choć rozłożony w czasie. Zamiast jednorazowego noża w plecy, banki otrzymały jątrzącą się ranę, z której krew będą po części spijać niczym wampiry kancelarie prawnicze. Nie tylko to jednak miało wpływ na nasz rynek. Spadające indeksy zagraniczne z pewnością nie pomagały, choć korekta na dolarze też na wiele się nie zdała. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek jeszcze w ubiegłym tygodniu przetestował wsparcie i zaczął rosnąć, co dawało szanse na dalszy wzrost. Niestety owo wsparcie okazało się zbyt kruche, jak na zagraniczne spadki i czekanie na słynny wyrok. Obecnie indeks znalazł się na drodze ku dalszym spadkom, bo sekwencja dużych swing’ów jest przecież spadkowa. Z drugiej strony wydarzenia pozwalające rynkowi „się wyszumieć” bywają punktem zwrotnym, co wraz z ewentualnym dalszym spadkiem dolara i odbiciem na zagranicznych indeksach może przynieść wzrosty. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Na powyższej relacji panuje oczywiście wodospad, jednak ostatnio utworzył się mały zakresik, z którego mogło już w ubiegłym tygodniu dojść do wybicia górą. Relacja jednak zawróciła, choć ciągle taka szansa wydaje się być realna.

mWig40

Cóż, koń jaki jest każdy widzi. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Na powyższej relacji wsparcie trzeszczy i pęka. Narasta presja na kontynuację trendu spadkowego.

sWig80

Indeks małych spółek niestety zlazł poniżej wsparcia.  Nie jest dobrze, zwłaszcza, że maluszki bywają prekursorem dla całego rynku. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja przebiła się przez opór, co daje światełko w tunelu. Szkoda tylko, że przy spadkach samych składników tej relacji. Wydźwięk obecnego wzrostu można skwitować powiedzeniem: przygadał kocioł garnkowi. Tym niemniej jakiś postęp jest.

 

Podsumowując: jest źle, czyli wszystko w normie.

Powrót wzrostów

Po zejściu do wsparcia indeks Wig20 zaczyna znowu rosnąć, choć pozostałe indeksy jakoś nie pałają chęcią wspinaczki. W nadchodzącym tygodniu ma być wyrok TSUE w sprawie frankowej i to jest teraz główny „hit”. Pewnie będą jakieś negatywne konsekwencje, jednak nie takie problemy bywają mielone przez rynkowe młyny, tak że dzieje się wiele by nie stało się nic. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek po dojściu do wsparcia odbił i czas na kontynuację wzrostów. Ewentualne zejście poniżej czerwonej kreseczki zwiastowałoby powrót do spadków. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja to długoterminowa masakra, jednak obecnie jest szansa na przynajmniej chwilowe skorygowanie tej słabości.

 

mWig40

Indeks średnich spółek oklapł gdzieś blisko dna, podążając za dużymi spółkami, czasem trochę lepiej, choć teraz trochę gorzej. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja zbliża się do dolnej czerwonej kreseczki, manifestując chęć powrotu do długoterminowej słabości.

 

sWig80

Indeks małych spółek nuci własną melodię, choć teraz coś tam bełkocze. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja ciągle przebywa pod oporem, którego pokonanie otwierałoby szparkę, przez którą byłoby widać światełko w tunelu.

 

Podsumowując: jest szansa na dalsze odbicie, choć rynek musi przejść przez frankowe zamieszanie.