Kiszenie trwa

Wiele się nie zmieniło. Duże spółki dalej są hamulcowym, małe dalej mają parcie na północ, a średnie zaczynają kleić się do dużych. Koronawirus nie odpuszcza, S&P500 oraz DAX się trzymają dobrze. Inflacja nie odpuszcza, a na USDPLN i EURPLN zbyt wiele się nie dzieje, w oprocentowaniu naszych obligacji wiele się nie dzieje także, co chyba daje RPP zielone światło do obniżki stóp. Poniżej klasyczne kreski.

Wig20

Indeks dużych spółek powoli opada z sił, jednak marazm trwa tu w najlepsze.

W rysowaniu wykresu był błąd. Dla indeksu Wig20 wykorzystuję też dane z indeksu WIG i brązowy kolor sygnalizuje możliwość jedynie zmiany trendu, a nie tylko „zapadłą” zmianę z sesji na sesję, jak to ma miejsce dla mWig40 oraz sWig80. Wiele to nie zmienia, lecz eliminuje dodatkowy kolorowy chaos.

Poniżej relacja Wig20/S&P500

Powyższa relacja powinna rozpoczynać taki przegląd rynku i w tym przypadku go kończyć, bo nie ma sensu zawracać sobie głowy truchłem. No ale jako hobbysta, śledzę to w miarę na bieżąco.

mWig40

Indeks średnich spółek dalej pozostaje mocny, jednak bliskość oporu sprawia, że zaczyna tańczyć jak Wig20 zagra. Poniżej relacja do tegoż „grajka”.

Powyższa relacja pozostaje mocna i perspektywiczna.

sWig80

Indeks małych spółek pozostaje najmocniejszym bykiem na parkiecie. Tempo wzrostu już nieco oklapło, może i zaczyna się to klinować, ale dalej prze do góry. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja kontynuuje wychodzenie z długoterminowej zapaści, choć ostatnio bardziej kontynuuje niż wychodzi.

Podsumowując: marazm na spółkach dużych, kontynuacja wzrostu na małych z nutą niepewności na średnich.

Stary dobry marazm

Indeks Wig20 po spadkach zawrócił z powrotem wgłąb krainy wielkiego horyzontu, a średnie i małe spółki wywinęły nowe szczyty i troszkę teraz odpuszczają. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek nie zdołał w swym spadkowym ruchu pogłębić swego dołka. Odbił w obszar marazmu, a najbliższymi wyzwaniami pozostają czerwone kreseczki, których pokonanie wskaże perspektywy. Trwająca jednak nadal pełzająca bessa nie nastraja optymistycznie. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja tak właściwie mogłaby rozpoczynać i kończyć dalsze dywagacje. Pokłady mułu nie są tu żadną przeszkodą. Może głębiej będzie jakiś granit, ale wydaje mi się, że nawet najwięksi geolodzy rozłożyli by ręce.

mWig40

Indeks średnich spółek zdołał natomiast pobić lokalny szczyt i lekko zawraca przed większym oporem. I tutaj dwie czerwone kreski czekają na werdykt, choć w dużo lepszych okolicznościach. Nie można wykluczyć, że ostatni wzrost to tylko drgawki wtórne i jeśli główny hamulcowy-Wig20 się pogrąży, to i średniaki zostaną zgilotynowane. Póki co, jakoś się to jednak trzyma. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja coraz wyraźniej wyrywa się na wyższe poziomy, aż nie chce się zapeszać.

sWig80

Indeks małych spółek wykaraskał się z korekty. Dynamika wzrostu jednak siada i większa korekta wisi w powietrzu. Jednak już wcześniej miałem obawy, co do kontynuacji trendu, a on trwa….i oby tak dalej. Potwierdzeniem tych obaw byłoby jednak wybicie ostatniego lokalnego dołka. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja ciągle wykazuje parcie na północ, choć „kiszenie” też jest widoczne i niepokojące.

Podsumowując: mamy marazm na spółkach dużych i kontynuację dobrej passy na misiach, choć „z pewnym takim niedowierzaniem”.

Słabość normą

Miniony tydzień chyba nie mógł się skończyć inaczej. Mimo to, słabość naszego rynku z widocznej zaczyna przeobrażać się w kłującą po oczach. Dotyczy to głównie indeksu Wig20, bo miśkom należał się (lokalny) odpoczynek. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek zmierza w kierunku minimów z aspiracją ich pogłębienia o kilkaset punktów… lub poparzenia sobie niedźwiedzich łapek i wyskoku w opuszczone tryby młynów marazmu. Niestety trend na dużych swingach jest spadkowy i niedźwiedzie łapki już przebierają w tym kierunku. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Zaskoczenia nie ma. Jest git……tzn. shit. Co ciekawe, ta fatalna tendencja zaczyna przyśpieszać, wręcz „hiperbolić”.

mWig40

Indeks średnich spółek wpadł w uzasadnioną zadyszkę. Jak na to, co się dzieje na dużych spółkach, to się trzyma całkiem nieźle. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja zaczyna sobie swawolić. Jest realna szansa na zakończenie trzyletniej smuty.

sWig80

Indeks małych spółek także doznał zadyszki, choć też trzyma się nieźle, zwłaszcza w obecnych okolicznościach. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja się trochę zaklinowała, ale parcie na północ jest nadal widoczne.

Podsumowując: mamy padnięty Wig20 i tylko draśnięte rykoszetem mWig40 i sWig80. Jednak dalsze drążenie w mule przez duże spółki w końcu może się rozlać szerzej.

Początek końca ?

W minionym tygodniu indeksy przechodziły przez małe zawirowania schładzające ich wzrostowe zapędy. Wygląda to na koniec obecnej fali wzrostów, choć małe spółki dalej się nie poddają. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek po grudniowym „rajdzie” korekcyjnym zaczyna kluczyć, co przybiera formę trójkąta. Wypadałoby zatem poczekać na wybicie jego zasięgu. Z resztą niewiele się na tym indeksie dzieje, z wyjątkiem pełzającej bessy i wahań dla swingersów. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Powyższa relacja złapała koronawirusa i to już 10 lat temu, choć wtedy to była ptasia grypa, czy inny sars.

mWig40

Indeks średnich spółek zaczyna się marszczyć przed oporem. Możliwe, że czytamy już ostatnią stronę tej bajeczki, no ale póki co „żyli długo i szczęśliwie”. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja jest jednak mocna. Możliwe, że czekają nas kolejne tomy tej baśni,….choć mogą to być tylko tomy względne.

sWig80

Indeks małych spółek mimo drobnych, spadkowych ząbków prze do przodu. Oby tak dalej, ale kolejne drobne zaburzenia w trendzie w końcu doprowadzą do większej korekty, no ale tu bajka trwa i tylnej okładki jeszcze nie widać. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja wzbija się z miejsca w którym utknęła, jednak opadająca czerwona krecha od góry (długoterm. trend spadkowy) już czeka na to wyzwanie (tu już „tylna okładka” jest wyczuwalna).

Podsumowując: wzrosty na misiach nie odpuszczają, choć bardziej już dopływamy do brzegu, niż się od niego odbijamy. Natomiast na dużych spółkach trwa marazm i defetyzm.

Selektywne wzrosty

Miniony tydzień przyniósł kontynuację marazmu na spółkach dużych oraz wzrostów na „misiach”. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek coś tam wykluwa pod oporem 2200pkt. Jednak roczny układ wahań jest spadkowy i jeśli korzystny czas panujący obecnie na giełdach zostanie przespany, to później trzeba będzie mierzyć się z obroną… tysiąca punktów. Najwidoczniej perspektywy gospodarcze oraz przepływów finansowych (PPK, OFE) nie są w opinii dużych (zagranicznych) graczy zbyt optymistyczne, no chyba, że akumulują akcje by stracić kiedy (wreszcie) zagości na rynkach bessa 🙂 Poniżej relacja Wig20/S&P500.

Bez zmian. Najbliżsi czekają na wynik operacji, a pacjent już leży w kostnicy.

mWig40

Indeks średnich spółek grzęźnie, ale ciągle rośnie, zbliżając się do oporu. Ma to znamiona małego klina, po którym mogą nadejść spadki, czy korekta. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja, po wybiciu trendu spadkowego, łapie oddech i stabilizuje się na nowych wyższych poziomach, tworząc bazę pod kontynuację wzrostów.

sWig80

Indeks małych spółek pędzi jak szalony. Był moment zawahania, rysa która wg mnie powinna dać początek końca, jednak indeks odpalił porządnie jeszcze wyżej. Teraz „rysa” znajduje się po środku liniowych faz wzrostu, co daje taki mini ruch mierzony i obawy o możliwą korektę już niebawem. Jednak i bez takich omamów, wzrosty jakie miały miejsce siłą rzeczy proszą się o korektę. Generalnie jednak to małe spółki są wygranymi na naszym rynku i to nie tylko za ostatnie dwa miesiące, a od początku 2019 roku. Jeśli komuś wyszła dobra selekcja spółek z tego indeksu (np. 10 w portfelu), to może być całkowicie usatysfakcjonowany. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja w długim terminie wskazuje jedynie na większą korektę, jednak trend bieżący jest wzrostowy i został pokonany szczyt z 2018 roku, co też zmienia sekwencje wahań. Póki co, wszystko jest na dobrej drodze do dobrej zmiany, jednak aż tak wielce optymistycznie to nie wygląda.

Podsumowując: duże spółki się ciągle kiszą, a małe i średnie przeżywają renesans.

Szamotanina

Indeks dużych spółek próbuje wyjść z bagna, średnie i małe spółki przejawiają pierwsze objawy przegrzania. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek miota się pod oporem w trendzie spadkowym. Póki co, mimo dalszej możliwości korekcyjnych wzrostów znajdujemy się w obszarze do uwolnienia się od tego indeksu, choć godząc się np. na stop-loss’owe straty można zagrać pod wzrost i zakończenie spadków. Kwestia gustu i ryzyka. Długoterminowi gracze mogą spokojnie obserwować ten nieodjeżdżający pociąg, przed którym ciągle wisi widmo wykolejenia się. Poniżej relacja Wig20/S&P500.

No….niespodzianki to tu żadnej nie ma. „Pociąg względny” już dawno rdzewieje na jakimś pustkowiu wykolejony i pies z kulawą nogą na niego nie zerknie.

mWig40

Indeks średnich spółek wykonał całkiem spory ruch wzrostowy na ziemi niczyjej. Po pokonanie 3850pkt atakuje 4150pkt, a wszystko to w ramach korekty trendu spadkowego. Można podejrzewać, że zapał do kontynuacji wzrostów będzie przygasał, dojdzie do większej korekty (tej korekty), trochę się zmaraźmi, a później coś się zacznie klarować. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja przegryza gardło trendowi spadkowemu i trzyma się całkiem mocno. Nie odpuszcza. Jest szansa na trwałe umacnianie się, choć szkoda, że względem takiej miernoty jak Wig20, ale zawsze to coś.

sWig80

Indeks małych spółek rządzi na GPW, choć po tak jednolitej zwyżce na przełomie roku, było małe wahnięcie i ostatnio znowu do góry. Mimo wszystko rysa już jest i korekta wydaje się bardzo prawdopodobna. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja znajduje się w trakcie próby uwolnienia się od wiecznych spadków, choć ostatnio niestety słabnie.

Podsumowując: misie nadal brylują, a duże spółki się miotają w uścisku mdłej bessy.

Noworoczny wystrzał

Nowy rok rozpoczął się od solidnego wzrostu, skorygowanego na kolejnej sesji. Czyli efekt stycznia, jako korektę spadków można odhaczyć i wracamy do rutyny. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek ładnie skorygował ostatnią falę spadków. Obecnie jest względnie wysoko, pod oporem 2200pkt. Dopiero jednak pokonanie 2280pkt otwiera perspektywę zmiany trendu długoterminowego na wzrostowy lub przynajmniej na ruch boczny. Ewentualne drgawki wokół 2200pkt traktowałbym raczej jako okazję do sprzedaży, co wynika ze spadkowej sekwencji swingowych górek i dołków. Poniżej wykres relacji Wig20/S&P500.

Powyższa relacja pozostaje dramatyczna i żadne czarowanie wizją słabego dolara z dobrym okresem dla rynków wschodzących nic tu nie da.

mWig40

Indeks średnich spółek kontynuuje bunt…..ale na statku, który generalnie idzie na dno. Jest szansa na zmianę trendu na wzrostowy, ale przestrzeń 3850-4150pkt daje duże pole manewru na wyklarowanie się sytuacji dogodnej do przemyślanego zakupu. Poniżej relacja mWig40/Wig20.

Powyższa relacja wciska się w rejon zmiany trendu na wzrostowy, jednak do przejścia w ten odmienny stan jeszcze trwale nie doszło.

sWig80

Indeks małych spółek niczym czołg rozjechał poziomy oporów, choć teraz to już istna rakieta, no… może noworoczna petarda. Aż przydałaby się kor…..kurcze, żeby sobie dalej rosło. Powstał rynkowy rezerwat, który można sobie pozwiedzać i porobić fotki. Poniżej relacja sWig80/mWig40.

Powyższa relacja także wbija się w obszar zmiany trendu na wzrostowy, choć ostatnio raczej się delikatnie z niego wybija.

Podsumowując: in „misie” we trust.