Ryzyko zwały na SP500

Ostatnie spadki na indeksie S&P500 doprowadziły go blisko minimów z lutego, kiedy miała miejsce silna fala spadkowa. Następnie indeks doczłapał jeszcze wyżej i obecnie znowu się stacza. Poniżej klasyczny wykres.

Wygląda to coraz gorzej i można doszukiwać się tu wypełniającej się formacji głowy z ramionami. Zejście poniżej poprzedniego minimum (w cenach zamknięcia) 2580pkt. pasuje tutaj jako początek przeceny w okolice 2100pkt. W takim wypadku ucierpią także pozostałe giełdy, wraz naszym grajdołkiem. Wig(20)radzi sobie ostatnio całkiem nieźle, wykazując siłę względną, jednak trudno oczekiwać całkowitego braku reakcji na szybką (choćby przejściową) zwałę w USA. Poniżej wykres siły względnej Wig/S&P500.

Niestety, to co widać to wyraźny trend spadkowy tej relacji za ostatnie 10 lat (wcześniej, w latach 2002-2008 to nasz grajdołek był górą). Ostatnio mamy korektę, z którą znowu można wiązać nadzieje na odwrócenie tej tendencji, z naciskiem na „znowu” oraz „nadzieje”. Wyraźnym sygnałem poprawy byłoby pokonanie szczytu z ubiegłego roku, a do tego potrzebaby poprawy o ponad 16% (z obecnej wartości 22,6 na 26,3). Miałoby to miejsce w przypadku zejścia SP500 o 8%, przy tej skali wzroście na Wig’u. Byłaby to widoczna zmiana w podejściu dużych graczy względem naszego rynku i jego perspektyw (PPK). Póki co, nie liczyłbym na takie cuda. Jeśli już, to poprzez bardziej żmudny i rozległy proces. No, chyba że żadnych spadków za oceanem nie będzie, a to wszystko „bzdura by nie latać w chmurach”. Warto jednak być czujnym i chronić kapitał.

Reklamy

Optymizm lekko oklapł

W minionym tygodniu indeksy zawróciły. Póki co, jest to korekta wzrostów dla indeksu Wig20 oraz powrót do spadków dla indeksów średnich i małych spółek. Powstał pewien dysonans, którego rozwiązanie przyniesie przyszłość. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek po sporym wyskoku nieco koryguje, co nie niweczy pro-wzrostowej wymowy ostatnich zwyżek. Sekwencja górek i dołków jest już wzrostowa, co przyczyniło się do powstania sygnału kupna. Obecna sytuacja jest jednak dość krucha i bliżej tu do trendu bocznego niż wzrostowego, jednak mamy do czynienia z kolejną próbą wyłonienia się nowej hossy.

mWig40

Indeks średnich spółek wykonał wreszcie większy ruch wzrostowy i również nieco koryguje. Jednak mimo to, dominuje trend spadkowy. Do jego zmiany potrzeba impulsu zrywającego z kanałem spadkowym lub „wyślizgnięcia się” bokiem, a do tego potrzeba trochę czasu. Poniżej wykres siły względnej mWig40/Wig20.

Powyższa relacja znajduje się w trendzie spadkowym, choć się nieco klinuje.

sWig80

Indeks spółek średnich również wykonał ruch wzrostowy, po którym koryguje. Skala tych wydarzeń jest jednak mikroskopijna i póki co, niewiele zmienia w trwającym trendzie spadkowym. Potrzebny jest tu większy impuls wzrostowy. Poniżej wykres siły względnej sWig80/mWig40.

Powyższa relacja znajduje się w trendzie spadkowym, choć również się nieco klinuje.

Podsumowując: bessa utraciła swą jednolitość, Wig20 zaczął stanowić tu wyrwę.

 

 

Hossa, początki ?

Miniony tydzień wywindował Wig20 na poziomy dość odległe od minimów, które zaczynają porastać mchem. Jednak pozostałe indeksy, mimo pewnych wzrostów, ciągle mają swe minima o rzut kamieniem. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek wykonał sporo dobrej roboty, negując formację RGR i późniejszy nowy dołek, po którym zamiast dalszych spadków nastąpiły wzrosty. Obecny trend można praktycznie uznać za boczny, gdzie wraz z podwójnym dnem tworzy się szeroka formacja spodka zapowiadająca zmianę trendu na wzrostowy. Oczywiście do takiej transformacji nie musi dojść z marszu, bo między 2100 a 2400pkt jest sporo miejsca na lokalne swingi, których układ warto obserwować. Obecny wypracowany trend boczny może się załamać i powrócą spadki (aktualny sygnał to ciągle bessa). Warto jeszcze dodać, że na podstawie cykliczności wahań indeksu (poprzedni wpis) początek nowej hossy dla indeksu Wig20 przypada na maj przyszłego roku, a daje to czas na sporą gamę wydarzeń. Poniżej wykres strategii cyklicznej.

Póki co, sygnał bessy ciągle trwa, jednak w maju przyszłego roku wypada sygnał kupna, choć jak każda strategia (i wyniki testowania danych) może zwyczajnie zawieść lub nawet niewielkie przesunięcie właściwego momentu kupna może zniweczyć wyniki.

mWig40

Indeks średnich spółek wyhamował ostatnio spadki, jednak wzrosty są dość skromne. Tutaj przesłanki do zmiany trendu na wzrostowy są już bardziej mgliste, a gdyby ową mgłę rozwiać, to nadal widać regularny trend spadkowy. Co do cykliczności to indeks ten zachowuje się jak indeks dużych spółek. Poniżej wykres siły względnej mWig40/Wig20.

Powyższa relacja znajduje się w trendzie spadkowym.

sWig80

Indeks spółek małych wrzyna się w wyższe rejony niczym guma z majtek. Dobre i to, jednak trend spadkowy ciągle ma się dobrze i chichocze ze śmiechu. Jednak strategia cykliczna (poprzedni wpis) na tym indeksie wskazywałaby na rychłą zmianę sytuacji. Poniżej jej wykres.

Obecnie trwa bessa, jednak sygnał kupna wg. takiej strategii przypada na przełomie tego i nowego roku. Indeks ten może posłużyć także jako barometr przyszłego zachowania się spółek dużych i średnich. Skoro nowa hossa powinna zacząć się wcześniej, to jeśli owe wzrosty nie nastąpią to i nowe trendy wzrostowe na pozostałych indeksach mogą nie nadejść na czas.

Poniżej jeszcze wykres siły względnej sWig80/mWig40.

Powyższa relacja znajduje się w trendzie spadkowym, szarpiąc się w okolicach przełamanego dołka.

Podsumowując: bessa trwa, choć pojawiają się pierwsze wyrwy i szczeliny przez które zaczyna zaglądać nowa hossa.

Znowu nad kreską

Miniony tydzień przyniósł wzrosty, dzięki którym Wig20 znowu znalazł się powyżej 2200pkt. Pozostałe indeksy też się nieco „zreflektowały”, choć wiele to w ich obrazie nie zmienia. Poniżej klasyczne malunki.

Wig20

Indeks dużych spółek zaczął kluczyć wokół poziomu 2220pkt, co układa się w trójkąt z którego wybicie nada ton dalszemu rozwojowi sytuacji. Sygnał bessy nadal jest aktualny, choć niedźwiedzie utknęły i duszą się w sosie własnym. W większej skali jest szansa na formację podwójnego dna przechodzącą w spodek, jednak póki co, układ swingowych górek i dołków potwierdza bessę.

mWig40

Indeks średnich spółek także próbuje wykluć coś wzrostowego, jednak to ciągle jest na poziomie szumu w trwającym trendzie spadkowym. Poniżej wykres siły względnej mWig40/Wig20.

Powyższa relacja znajduje się w trendzie spadkowym.

sWig80

Indeks spółek małych wykonał oszałamiający ruch wzrostowy, którego impet zaskoczył nawet największych optymistów. A tak wracając na ziemię, to mamy nic nie wnoszące drgawki w trendzie spadkowym. Poniżej wykres siły względnej sWig80/mWig40.

Powyższa relacja miota się wokół poziomu przebitego dołka, trend jest spadkowy.

Podsumowując: bessa trwa, Wig20 ponawia próbę walki.

A tak z nieco innej beczki, to rynki zdają poruszać się cyklicznie. Mamy okresy hossy, bessy co można wiązać z lepszymi, gorszymi czasami w gospodarce, gdzie użytecznym narzędziem do analizy cykliczności jest trwający ok. 3.5 roku cykl Kitchina. Oczywiście to tylko pobieżne informacje, których w sieci jest całe mnóstwo i można ten temat zgłębiać do woli, włączając do tego fachowe blogi np. Blog Wojciecha Białka. Tutaj w ramach relaksu, pokuszę się jedynie o sprawdzenie samej możliwości dopasowania cyklicznego kupowania i sprzedawania indeksów, gdzie po wyborze punktu startowego okres ich trzymania w portfelu wynosiłby 400-500 sesji, po czym następuje taki sam okres „luzu” i tak w koło, przy prowizji 0.5%. Wybrałem następujące indeksy: Bovespa, Bux, Dax, Nikkei, Russel, Nasdaq, S&P500 oraz rodzime Wig20, mWig40 oraz sWig80. Za kryterium wyboru okresu cyklicznych inwestycji wybrałem (uznaniowo) UPI w ramach grona z najwyższą stopą CAR oraz najwyższą skutecznością. Poniżej wykresy.

Bovespa

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 430 sesji, przy Car=16.8%, skuteczności 7/7 i MaxDD= 33.6%.

Bux

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 410 sesji, przy Car=18.4%, skuteczności 7/7 i MaxDD= 36.2%.

Dax

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 430 sesji, przy Car=9.9%, skuteczności 7/7 i MaxDD= 34.8%.

Nikkei

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 420 sesji, przy Car=6.8%, skuteczności 13/14 i MaxDD= 45.4%.

Russel

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 420 sesji, przy Car=11.6%, skuteczności 5/5 i MaxDD= 21.2%.

S&P500

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 440 sesji, przy Car=7.2%, skuteczności 14/14 i MaxDD= 19.3%.

Na podstawie powyższych wykresów można podejrzewać działającą cykliczność giełd w rytm cyklu Kitchina. Natomiast nie trudno też zauważyć poważnych rozminięć się takiego cyklicznego gorsetu z dołkami i górkami indeksów, choć i trafienia „w punkt” się zdarzały. Poza tym widać, że na powyższych giełdach obecnie trwa już okres, gdzie posiadanie akcji możnaby sobie odpuścić. Nie znaczy to jednak, że należy grać na spadki. Sprawdziłem też wersje short i tutaj wyniki takich inwestycji byłyby katastrofalne. Nierzadko bowiem podczas okresu „off” indeksy tylko korygowały i dalej rosły. Natomiast w wersji kup/sprzedaj cykliczność by się sprawdzała całkiem nieźle. Pozwalałaby wręcz planować inwestycje i przesuwanie kapitału na znany z góry okres. Zupełnie jakby inwestycje w indeksy były już do określenia na całe lata w przód, mając za nic bieżące wydarzenia i bieżący analityczny szum. Wracając jednak do cykliczności indeksów, pora na rodzime „tuzy”.

Wig20

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 420 sesji, przy Car=11.0%, skuteczności 5/5 i MaxDD= 24.2%.

mWig40

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 420 sesji, przy Car=19.4%, skuteczności 5/5 i MaxDD= 18.5%.

sWig80

Okresem cyklicznych inwestycji, dającym najlepsze wyniki okazało się 410 sesji, przy Car=26.1%, skuteczności 5/5 i MaxDD= 25.4%.

Wśród rodzimych indeksów najlepiej strategia cykliczna sprawdzałaby się na indeksie małych spółek. Indeks spółek średnich chodzi praktycznie w rytm indeksu Wig20. Niestety brak instrumentu pozwalającego wejść ściśle w segment małych spółek powoduje konieczność budowania portfela takich spółek, choć w tym temacie też jest wiele blogów. Natomiast wejście w Wig20 nie jest już problemem, bo jednak są certyfikaty inwestycyjne czy ETF. Ostatecznym problemem jest jednak spolegliwość takiej metody, która może w końcu zawieść.

Analizując nasze indeksy wysnułem wniosek, że kolejna hossa powinna rozpocząć się na przełomie obecnego i nowego roku na spółkach małych, natomiast na Wig20 (i mWig40) powinna rozpocząć się w maju przyszłego roku. Czy się sprawdzi, czas pokaże, jednak (moim zdaniem) samo branie pod uwagę aspektu cykliczności to istotny element w giełdowych zmaganiach.

 

Znowu poniżej 2200pkt

Miniony tydzień przyniósł spadki, co w dużej części związane jest z kolejnymi problemami w światku finansów i bankowości. Robi się z tego niezłe bagienko i nawet jeśli wszystko ucichnie i zostanie jakoś rozwiązane, to niesmak może na jakiś czas pozostać.  Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek wykonał solidny ruch w dół lądując wyraźnie poniżej 2200pkt, a poziom ten całkiem dobrze rozgranicza nastroje spadkowe od wzrostowo-życzeniowych. Generalnie na ten moment mamy przystanek-ruch boczny podczas bessy. Między ostatnim lokalnym szczytem i dołkiem jest miejsce na marazm, który może dać czas na ułożenie planu działania lub stanowić okres wyczekiwania na wyjście z tego zakresu, co wskaże kierunek na przyszłość.

mWig40

Indeks średnich spółek robi swoje, czyli spada w ustalonym przez wiele miesięcy rytmie. Poniżej wykres siły względnej mWig40/Wig20.

Relacja ta znajduje się w trendzie spadkowym.

sWig80

Klasyka w wykonaniu tego indeksu. Opad swobodny trwa. Poniżej wykres siły względnej sWig80/mWig40.

Relacja ta znowu powróciła na poziom przełamanego dołka, jednak trend spadkowy trwa.

Podsumowując: bessa trwa, a okoliczności też są dość fatalne.

Zadyszka

Po rozprawieniu się z poziomem 2200pkt, Wig20 doznał zadyszki. Podobnie, choć w mniejszej skali mWig40, a całkiem niepodobnie, bo bez wzrostów sWig80. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek solidnie wystrzelił, zaraz po osiągnięciu nowego rocznego minimum. Ta manifestacja siły doprowadziła indeks w rejon, gdzie można rozdać karty od nowa. Jednak górka (ramienia) ponad 2300pkt nie została pokonana i ciągle sekwencja swingowych górek i dołków jest spadkowa. Generalnie to tylko korekta, choć jej impulsywny przebieg sugeruje rozpoczęcie czegoś nowego, przynajmniej jakiegoś ruchu bocznego. Póki co, w mocy pozostaje sygnał bessy. Jeśli jednak bieżąca zadyszka przejdzie w dalsze wzrosty pokonując wspomniany szczyt, nastąpi zmiana sygnału.

mWig40

Wzrosty na indeksie średnich spółek nie wyglądają już tak imponująco. Wpisują się w bieżące wahania trwającego trendu spadkowego. Tutaj trwa bessa bez oznak odwracania trendu. Poniżej wykres siły względnej mWig40/Wig20.

Powyższa relacja wskazuje na pogłębiającą się słabość spółek średnich względem dużych.

sWig80

Wszystko w normie, indeks maluchów spełza w dół. Brak oznak siły, jedynym pocieszeniem jest umiarkowane tempo spełzania. Poniżej wykres siły względnej sWig80/mWig40.

Powyższa relacja tkwi w trendzie spadkowym, a ostatnie podrygi na wiele się nie zdały.

Podsumowując: bessa trwa, choć Wig20 się broni.

 

Mocna korekta

Indeksy po zaliczeniu nowych dołków wyskoczyły na znacznie wyższe poziomy. Niewiele to zmienia, jednak widać sporą zmienność, która w krótkim czasie może postawić inwestorów w nowej sytuacji. Poniżej klasyczne wykresy.

Wig20

Indeks dużych spółek najwyraźniej nie lubi przebywać na minimach. Mamy porządną korektę pod poziom 2200pkt. Dopiero po jego pokonaniu uchylają się wrota do krainy ruchu bocznego lub nowego trendu wzrostowego, choć wtedy przydałoby się pokonanie lokalnej górki ponad 2300pkt. Na razie to tylko burza w szklance wody w trendzie spadkowym.

mWig40

Indeks średnich spółek także odbił, jednak już dużo słabiej i w bardziej ponurych okolicznościach, bo trend spadkowy jest solidnie uformowany. Jego swingowy charakter sugeruje odbicie przynajmniej do 4000pkt, natomiast generalnie wygląda to słabo. Poniżej wykres siły względnej mWig40/Wig20.

Powyższa relacja wykonała ostatnio pewien ruch boczny, po silnym spadku na nowe minima. Trend jest jednak wyraźnie spadkowy, a podczas ostatnich sesji widać powrót słabości.

sWig80

W przypadku małych spółek mówienie o odbiciu byłoby co najmniej nie na miejscu. Mimo pewnych drgawek trend spadkowy jest całkiem gładko kontynuowany, choć dość niemrawo (po uprzednim silnym spadku), co sugeruje możliwość korekty. Póki co, jakoś nie chce się konkretnie odbić i opad swobodny trwa. Poniżej wykres siły względnej sWig80/mWig40.

Powyższa relacja powróciła nad pokonany poziom poprzedniego dołka. Trend spadkowy jednak trwa, a obecne odbicie niewiele zmienia.

Podsumowując: bessa trwa, choć z przebłyskami optymizmu.