Trzy indexy

Każdy inwestor, czy gracz giełdowy powinien zdawać sobie sprawę z tego, jaka jest obecna sytuacja na giełdzie, choćby w sensie ogólnym. Służą do tego indexy giełdowe, które zbiorczo pokazują trendy całych rynków lub ich segmentów. Jednymi z bardziej znanych światowych indexów są „przemysłowy” DJI, transportowy (dawniej kolejowy)DJT oraz użyteczności publicznej(komunalny) DJU. Są to znane indexy z rodziny Dow Jones, publikowane przez The Wall Street Journal. Jednym z jego założycieli był Charls Dow, od którego pochodzi określenie Teoria Dow’a, choć takie określenie oraz usystematyzowanie teorii nastąpiło po jego śmierci. Na temat tej teorii można znaleźć wiele artykułów i opracowań dostępnych w sieci. Sama teoria stanowiła podwaliny pod analizę techniczną, a właściwie pod jej powiązanie z analizą fundamentalną. Elementem je wiążącym był początkowo fakt, iż rozwój przemysłu wymagał intensywnego transportu. Grupując branżowo spółki w dwa indexy przemysłowy i kolejowy można było zakładać, że hossa czy bessa powinna dotykać obu tych sektorów, inaczej wskazanie pojedynczych indexów jest niewiarygodne. Obecnie publikowany jest trzeci index Utilities, który z założenia powinien mieć stabilny charakter, bo zużycia wody czy energii nie można porzucić, czy gwałtownie zmniejszyć, jak kolejnej pary butów. Cała teoria dziś wydaje się dość archaiczna, zresztą sam index „przemysłowy”, jest taki już bardziej z nazwy. Jednak nie zaszkodzi zerknąć na wspomniane indexy. Poniżej ich wykresy za ostatnie 10 lat ze stooq.pl

Ciekawe jest tu zachowywanie się indexów w latach 2008, 2011 oraz 2015. W roku bessy 2008 wszystkie trzy spadały synchronicznie, czyli faktycznie była bessa i powód do ewakuacji. Natomiast w roku 2011 wystąpiły spadki na „średniej” przemysłowej i transportowej, a komunalna kontynuowała wzrosty. Była to więc duża korekta, a nie nowa bessa, zwłaszcza że spadające indexy i tak nie pokonały swych dołków z poprzedniego roku. W roku 2015 spadał głównie index transportowy, mogły tylko niepokoić spadkowe zęby na przemysłowej, natomiast komunalka przechodziła korektę w ramach typowych dla niej wahań. Zatem także w 2015 nie było bessy tylko korekta. Śledzenie tych trzech indexów razem, daje zatem całkiem niezły ogląd stanu rynku w USA, który ma przecież wpływ na nasz grajdołek. Dodatkowo, widać tu potencjał do dywersyfikacji z włączania do portfeli spółek użyteczności publicznej, które gdzieś na uboczu „robią swoje” dodając wartość, a nie szum.

W powyższym kontekście, można sobie zadać pytanie o stan obecny. Cóż, to co widać to hossa, i to nawet bez oznak problemów. Jest to oczywiście ujęcie długoterminowe, ale nie miałbym nic przeciw jego kontynuacji.

 

Reklamy